Obudziłem się jak zwykle, wcześnie, wiadomo, szkoła. Dobrze że to ostatni rok, ale niestety do wakacji jeszcze daleko. Wstałem, pościeliłem łóżko i poszedłem się ubrać i wziąć prysznic. Zjadłem śniadanie, wsiadłem do auta i ruszyłem w stronę szkoły. [...] Idąc do swojej szafki, wpadła na mnie jakaś dziewczyna, tym samym wypadły jej wszystkie książki, jakie miała w ręku.
- Przepraszam, to moja wina. - powiedziała od razu i zaczęła zbierać książki.
- Nie szkodzi. - odpowiedziałem i pomogłem jej. - Chyba jesteś nowa, prawda? - kiwnęła głową. - Jestem Aleks. - lekko się uśmiechnąłem, podając jej stos papierów.
Alice?